Recenzja, której miało nie być…

spiwosz W założeniach naszego bloga wpisaliśmy, że nie będziemy umieszczali na nim recenzji piw. Wynika to przede wszystkim z faktu, jest już co najmniej kilkanaście blogów, na których można zapoznać się z recenzjami zarówno wszelkich nowości, jak i piw będących na rynku już jakiś czas. Nasze postanowienie jest silne, aczkolwiek nie oznacza, iż nie będziemy robili wyjątków! Pierwszym z nich jest piwo, które otrzymałem w prezencie od Michała Saksa. „Piwo Czekoladowe” z gdańskiej Brovarni, czyli podwójny czekoladowy stout.

Czytaj dalej

Reklamy