Tak się tworzy historię…

dlonie„Współpraca z innymi da wszystkim więcej korzyści niż ciągłe przepychanki.” Tak w styczniu postulowałem o więcej otwartości wśród piwnej elity w naszym kraju. Chciałem bardzo, by znalazły się osoby, które udowodnią, że współpraca nawet między potencjalnymi konkurentami jest możliwa i daje więcej pozytywów niż ustawiczne konkurowanie i atakowanie się nawzajem. Jeszcze nie przeczuwałem, jak szybko zostanę zaskoczony niesamowitą kooperacją mistrzowskich inicjatyw piwnych w naszym kraju!

Czytaj dalej

Powrót z zimowego snu

jasna przyszłośćPiwny Subiekt powraca z zimowego snu! Wybaczcie długie milczenie, ale nawał obowiązków czasami jest tak przytłaczający, że o 1:00 w nocy już nie chce się pisać kolejnego tekstu… I tak przez 2 miesiące. Jednakże mamy pierwsze oznaki wiosny (czyżby?!?) więc postanowiłem odkurzyć starą ladę subiekta. Od czego zacznę? Od przyszłości!

Wbrew rozpowszechnianym opiniom, że radość i ekscytacja nowymi piwnymi inicjatywami to „mitologizowanie” tychże, a wspieranie działań promujących dobre piwo to „zaklinanie rzeczywistości” uważam, że polska scena piwna ma się coraz lepiej. Za nami dwa kolejne roczniki (2011 i 2012), z których każdy można było nazwać przełomowym. Rok 2013 też taki będzie! Ilość nowych inicjatyw jest ogromna :-). Podzielę się z Wami informacjami oraz plotkami, które do mnie docierają.

Czytaj dalej

Etyka, etykieta i etykietka z butelki.

www.bottlabel.comDostałem wiele głosów na temat zaniechanego przeze mnie wpisu dotyczącego etyki w piwnym środowisku: wszystkie wskazują na konieczność opisania tego tematu. I choć uginanie się pod presją swoich czytelników to podobno najgorszy błąd blogera, postanowiłem jednak do tematu wrócić. Przede wszystkim dlatego, że pilnie śledzę dyskusje, jakie przetaczają się w różnych wątkach w piwnym internecie. Docierają do mnie również informacje, które rzucają zupełnie inne światło na niektóre zachowania w naszym światku.

Czytaj dalej

Coś się kończy, coś się zaczyna…

etyka-w-biznesieMiało być o etyce w piwnym środowisku – od ponad dwóch tygodni przymierzałem się do takiego tekstu (pół już było napisena…). Ale nie będzie. Dlaczego? Bo nie ma czegoś takiego jak etyka w tych kręgach… Zresztą już same stwierdzenia: piwne środowisko, branża itp. itd. to pomyłka. Kilka tysięcy osób, które chcą dobrego piwa, a nie umieją ze sobą rozmawiać to żadne środowisko. Czytaj dalej

Recenzja, której miało nie być…

spiwosz W założeniach naszego bloga wpisaliśmy, że nie będziemy umieszczali na nim recenzji piw. Wynika to przede wszystkim z faktu, jest już co najmniej kilkanaście blogów, na których można zapoznać się z recenzjami zarówno wszelkich nowości, jak i piw będących na rynku już jakiś czas. Nasze postanowienie jest silne, aczkolwiek nie oznacza, iż nie będziemy robili wyjątków! Pierwszym z nich jest piwo, które otrzymałem w prezencie od Michała Saksa. „Piwo Czekoladowe” z gdańskiej Brovarni, czyli podwójny czekoladowy stout.

Czytaj dalej

Po drugiej stronie nalewaka II Kwiatki sprzed baru :-)

Rok 2013 zaczynamy w dobrych humorach i dzielimy się traumatycznymi przeżyciami ze spotkań barmanów z niektórymi gośćmi pubu, oraz gości pubu z niektórymi barmanami 🙂 Poniżej zbiór kilkunastu bardziej i mniej śmiesznych anegdot z naszego piwnego życia. (W dialogach klient oznaczony jest jako „K”, a obsługa jako „O”). Co złego to nie my! Czytaj dalej

SUBIEKTywne podsumowanie roku 2012

Rok 2012 w swym piwnym aspekcie już praktycznie za nami – pozostała jeszcze jedynie sylwestrowa premiera Sępa i zaczynamy Nowy Rok. Jako, że jesteśmy najmłodszym piwnym blogiem postanowiłem ten rok podsumować pierwszy (choć, jak się okazało ubiegł mnie Docent na swoim blogu polskieminibrowary.pl). Jednakże wbrew panującym modom, trendom i przyzwyczajeniom nie skupię się tu na recenzowaniu piw z tego roku (czyli na ciągłym narzekaniu na ich jakość lub „niespełnianie oczekiwań”), a napiszę o tym, co mnie w piwnym 2012 roku spotkało najlepszego: czyli o ludziach! Czytaj dalej